Przysłowia zaczynające się na A-C

Aby chleb był, to i zęby będą.

Aby poznać człowieka, trzeba beczkę soli z nim zjeść.

Adam i Ewa pokazują, jaki styczeń i luty po nich następują.

Afekty, chociaż będą święte, rozumem mają być ujęte.

Agieszka łaska puszcza skowronka z rękawa.

Anielskie usta, a szatańskie serce.

Ani kura za darmo nie gdacze.

Ani na wsia, ani w mieście, nie trzeba wierzyć niewieście.

Ani się woda wróci, która upłynęła, także ani godzna która już minęła.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Apteka to bardzo droga kuchnia.

Baba babę całuje, a za oczy obgaduje.

Baba bez brzucha, jak garnek bez ucha.

Baba czego nie zrobi językiem, to krzykiem.

Baba diabłu łeb by urwała.

Baba ma w sobie opałkę ognia na siedmiu chłopów.

Baba nie zając nie uciecze.

Baba o szydle, a dziad o powidle.

Baba swoje, a chłop swoje.


<wróć 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 dalej>

2021