Przysłowia zaczynające się na D, G

Daj dobremu grosz, on ci dziesięć odda.

Daj komu konia, a sam siedź w domu.

Daj komu palec, to on całej ręki sięga.

Daj kurze grzędę, a ona powie: wyżej siędę.

Daleka woda ognia nie gasi.

Dalekie rzeczy upatrujemy, bliskich nie widzimy.

Daleko kraść, a blisko się żenić.

Daleko od łyżki do gęby.

Daleko pięta oka.

Dal ci pięścią, oddaj mu kułakiem.

Daremnie na ślepego mrugają.

Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

Dar wrogów - nie dar; szczęścia nie przynosi.

Dawniej lepiej bywało i trawa lepiej rosła.

Dąb się powalił, a trzcina pozostała.

Deszcze w świętego Floriana, skrzynia groszem wypchana.

Deszcz na świętego Wita, źle na jęczmień, źle na żyta.

Deszcz ranny, gniew panny i taniec starej baby niedługo trwają.

Deszcz w polowie listopada, tęgi mróz zimą zapowiada.

Deszczyk majowy, młodej łzy wdówy.

Dębowa wić uczy robić, natomiast brzozowa rozumu dodaje.


<wróć 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 dalej>

2021