Przysłowia zaczynające się na Ł-R


Ni pies, ni wydra.

Noga nogę, a brat brata podpiera.

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nowa miotła lepiej zamiata.

Nowy Rok pogodny, będzie roczek płodny.

Obelgi zapisuj na piasku, a dobrodziejstwa na miedzi.

Obiecanki cacanki, a głupiemu radość.

Obłuda i zdrada na jeden wózek siada.

Obrazę wszyscy długo pomnimy, a o dobrodziejstwach wnet zapominamy.

Obyczaj jest starszy niż prawo.

Obżarty brzuch rozumu bystrym nie czyni.

Oczy chcą, a gęba nie chce.

Oczy są miłości posłańcem.

Oczy są zwierciadłem duszy

Od białego wina nos też czerwienieje.

Oddajcie co cesarskie cesarzowi, a co boskie Bogu.

Od Fabiana i Sebastiana zima murowana.

Od języków przychodzi do mieczów.

Od Mateusza do Michała dzień się równa z nocą.

Od przybytku głowa nie boli.

Od słowa do słowa i kłótnia gotowa.



2021