Przysłowia zaczynające się na Ł-R


Po nas choćby potop.

Po niepogodzie przychodzi pogoda.

Po nitce do kłębka.

Po płaczu radość, a po pracy odpoczynek.

Porządek duszą wszystkiego.

Posłać go po cebulę, a on czosnku przyniesie.

Po styczniu jasnym i białym będą w lecie upały.

Po śmiechu poznaje jeden błazen drugiego.

Po śmierci lisa kury nie płaczą.

Po świętej Brygidzie babie lato idzie.

Po świętej Dorocie wyschną chusty na płocie.

Po świętej Urszuli chłop się kożuchem otuli.

Po świętej Urszuli trudno wyjść w samej koszuli.

Po świętym Bartłomieju jedz kluski na oleju.

Po świętym Mateuszu zimno chodzić w kapeluszu.

Po świętym Pawle i Pietrze muchy tłuste jak wieprze.

Po świętym Wojciechu trzeba wszystko trzymać jak w miechu.

Potknąć się w mowie łatwo, trudno odwołać.

Potrzeba jest matką wynalazków.

Potrzeba nauczy szukać chleba.

Potrzeba prawo łamie.



2021