Przysłowia zaczynające się na Ł-R


Młodość ma swoje prawa.

Młodość musi się wyszumieć.

Młody chłopiec i gorąca woda, zawsze się zda.

Młody koń do boju, a stary do gnoju.

Mnich niemowny, kot nie łowny, gach wstydliwy; gracz sprawiedliwy nigdy nic nie wskórają.

Mniej szkodzi ten, co jawrnie szkodzi.

Mnisi, gdy się zejdą, mówią o kaplicach, kowale o kleszczach, krawcy o nożycach.

Moda jest jak tyran, który prawa daje.

Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą.

Modli się ze skruchą, a kamień za pazuchą.

Modlitwą i pracą ludy się bogacą.

Moeila wszystkich zrówna.

Morza łyżką nie przelewaj w dołek.

Morze przepłynął, na brzegu utonął.

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Mów, co chcesz, a płać, coś winien.

Mówiły jaskółki, że niedobre spółki.

Mroźny grudzień i wiele śniegu, żyzny roczek będzie w biegu.

Mus jest wielki pan.

My panu wianek na kołek, a pan nam wódki na stołek.

Myszy harcują, gdy kota nie czują.



2021