Przysłowia zaczynające się na S-Ż


Słaba jest sprawiedliwość bez pomocy oręża.

Słaba zima, kiepskie lato.

Słabe w takiej gospodyni nadzieje, co śpi jeszcze, gdy kur pieje.

Sława dobra stoi za bogactwa.

Sława dziewczyny to jej skarb jedyny.

Słodko się pije, gorzko się płaci.

Słońce jednych ogrzewa, drugich oślepia.

Słowa mają skrzydła.

Słowami się nie najesz.

Słowa ulatują, a pisma zostają.

Słowo raz dane ma być wiernie dotrzymane.

Słowo się rzekło, kobyłka u płotu.

Słowo wyrzeczone, dziewictwo stracone i czas, który minie, nigdy się nie zwracają.

Słupsk to miasto przedniejsze, Lębork o wiele mniejsze, Bytów zaś tylko mieścina, Łeba to  

istna kpina.

Służba nie drużba

Smutne są to pary: żona w kwiecie wieku, a mąż stary.

Smutne serce śmiać się nie chce.

Spóźnialscy i lenie - jedno pokolenie.

Sprzeczka zakochanych odświeża miłość.

Srebrny kluczyk łatwo znajdzie złoty zamek.



2021