Przysłowia zaczynające się na S-Ż


Za wysokie progi na jego nogi.

Zazdrość sąsiedzka rzecz.

Zażywaj świata, póki służą lata.

Z babą to i diabeł nie wygra.

Z babskiej mowy swar gotowy

Z bajki śmiech, z prawdy gniew.

Zbytnia polityka szczerości umyka.

Zbytnia wolność w swawolę się obraca,

Zbyt ostra ostroga niszczy konia.

Z chłopca wyrósł, a do chłopa nie dorósł.

Z chmielowej sztuki mądrzy nieuki.

Z cudzej kieszeni to świadczyć łatwo.

Z czystego źródła to i czyste rzeki płyną, a z błotnego błotne.

Z daleka łatwo kłamać.

Zdechłego lwa i zające się nic boją

Z diabła kościelnego nie zrobisz.

Z dobrego gniazda dzieci dobre.

Zdrada w kącie siada rada.

Zdrowego leczyć nie trzeba.

Zdrowie to największy majątek.

Zdrowy nie wie, jaki ma skarb.



2021