Przysłowia zaczynające się na S-Ż


Strach jest złym doradcą.

Strach ma wielkie oczy.

Strach skrzydeł dodaje.

Strzelił, ale nie nabił.

Strzeż mnie, Panie Boże, od przyjaciół, bo od wrogów sam się obronię.

Strzeżonego Pan Bóg strzeże.

Stworzył Pan Bóg na pana, tylko pieniędzy nie dał.

Styczeń bywa zwykle łagodny, gdy październik śnieżny i chłodny.

Styczeń, gdy mrozem nie wygodzi, marzec z kwietniem wraz wychłodzi.

Styczeń zamglony, marzec zaśnieżony.

Suchy grudzień, sucha wiosna, suche lato.

Suchy kwiecień, mokry maj, będzie żytko niby gaj.

Suchy rok chleba nie traci.

Swoja chatka jak rodzona matka.

Swój do swego zawsze ciągnie.

Swój swego zawsze znajdzie.

Synowie jednej matki, różne miewają przydatki.

Syty głodnego nie zrozumie.

Szampana dla pana spod Kościana, a węgrzyna dla szlachcica spod Żnina.

Szanuj doły i mosty, a będziesz miał kark prosty.

Szanuj sam siebie, a szanować będą i ciebie.



2021