Przysłowia zaczynające się na S-Ż


Uciekającemu wrogowi buduj złoty most.

Ucz się na cudzych błędach.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

U dobrego męża żoneczka jak róża, a u złego draba we trzy lata baba.

Ujdziesz sędziego karania, nie sumienia katowania.

U mężczyzny każdy grzech śmiertelny jest powszednim, u kobiety każdy powszedni jest  

śmiertelnym.

Umie języki, ale nie wie, co się robi z gryki.

U Polaka co w sercu, to i na języku.

U Polaków zapał słomiany.

Uroda przemija, cnota zostaje.

Uroda wielki mocarz.

U skąpego zawsze po obiedzie.

U swej matki każdy gładki.

U śmierci w jednej cenie i młody, i stary.

U złego bartnika i miód gorzki.

Używaj świata, póki służą lata.

Warszawiak w pracy, a wilk u pługa jedna posługa.

Warszawski trzewiczek, toruński pierniczek, gdańska wódeczka, krakowska dzieweczka.

W chałupie masz swar, nie ma co włożyć w par.

W cudzym oku źdźbło, a w swoim belki nie widzi.



2021